10 pomysłów na dziecięcy biznes

Dziecięcy biznes

Nawet nie wiem kiedy ten czas tak szybko zleciał. Jeszcze rok temu pomagałem synowi rozstrzygać dylematy czy kupić kolejne jajko kinder niespodziankę czy kulkę z automatu za 2 zł. Wydatek nie był zbyt duży więc i skala potencjalnych finansowych problemów niewielka. Wykorzystując  gry i zabawy opisane w artykule Edukacja finansowa maluchów udało nam się z żoną uświadomić synowi skąd się biorą pieniądze i co można za nie kupić. Niestety wraz z postępem w edukacji, nastąpił wzrost oczekiwań do co sposobów wydania posiadanych pieniędzy. Dziś już nie rozmawiamy o zakupach za kilka złotych, ale o prezencie marzeń np.: o zestawie Lego Ninjago „Ostatni Lot Perły Przeznaczenia” w cenie 436 zł 🙁 .

 

Oczekiwania finansowe mojego syna rosną z dnia na dzień. To naturalny proces. Niektórzy rodzice udają, że nie słyszą próśb dziecka albo kończą dyskusję standardowym stwierdzeniem „Nie stać mnie”.  To strategia przynosząca rezultaty jedynie w krótkim okresie. Problem będzie powracał.

 

Edukacja finansowa dzieci

Nie przegap artykułów, które ukazały się w cyklu „Edukacja finansowa dzieci”:

  1. Edukacja finansowa maluchów – jak zacząć?

  2. Test Marshmallow – czy Twoje dziecko będzie bogate?

  3. Idealna skarbonka dla dziecka

  4. 10 pomysłów na dziecięcy biznes

 

10 pomysłów na dziecięcy biznes

Jeśli Twoje dziecko zachowuje się podobnie, spróbuj wyjść temu naprzeciw. Pokaż dziecku w jaki sposób może zarobić dodatkowy grosz i sfinansować niektóre ze swoich potrzeb. Nie myślę tutaj o pełnoetatowej pracy czy umowach zlecenie, ale o małych i nieskomplikowanych czynnościach, które pozwolą dziecku na dodatkowy zarobek. Poznaj 10 pomysłów na dziecięcy biznes dla dzieci w wieku 5-13 lat:

 

1. Domowa lemoniada

To pierwsza myśl jaka przychodzi mi do głowy, kiedy zastanawiam się nad dziecięcą przedsiębiorczością. To biznes, który wymaga niewielkich nakładów finansowych. Wystarczy zakup przenośnego stolika z krzesłem oraz małej, mobilnej lodówki. Oto przykładowy sprzęt:

Źródło: 1, 2

 

Koszt wyprodukowania 1 szklanki lemoniady nie powinien przekroczyć 1 zł (woda + cytryna + miód). Cena po której można sprzedać napój może się wahać od 3-5zł :-).

 

2. Słodkie wypieki

Większość dzieci lubi słodkości, więc namówienie ich na domowy wypiek nie powinno nastręczać trudności. Możesz zacząć od upieczenia domowych ciasteczek bądź muffinów. Przygotowanie takich wypieków nie powinno zająć więcej niż 20-25 min. Dodatkowym atutem jest łatwość w transporcie. Jeśli nie masz żadnego przepisu, możesz skorzystać z mojej receptury na muffiny z jabłkami i rodzynkami:

300 g mąki pszennej
1 szklanka startych jabłek
garść rodzynek i orzechów
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3/4 szklanki mleka
2 jajka
5 łyżek słodkiego syropu

 

Koszt jednego muffina nie przekracza 50 gr, a potencjalna cena sprzedaży to kwota minimum 2-3 zł.

 

3. Makulatura

Dzieci uczą się w przedszkolu, że śmieci należy segregować. Mój syn poznał rok temu metodę 3 kontenerów:

Dziecięcy biznes - Segregowanie odpadów

Źródło: czysta.um.warszawa.pl

 

Pójdź krok dalej. Pokaż swojemu dziecku, że na niepotrzebnych gazetach czy książkach można zarobić. Kartonowe pudła w których kurierzy przynoszą produkty ze sklepów internetowych również warto spieniężyć. Zamiast wyrzucać je do kosza, rozejrzyj się z dzieckiem po lokalnych punktach skupu makulatury i wybierz miejsce, które oferuje najlepsze ceny. Średnia rynkowa stawka to 30 gr za kg:

Dziecięcy biznes - Skup makulatury

Źródło: skup-zlomu.waw.pl

 

4. Zbieranie owoców leśnych i grzybów

W okresie letnio-jesiennym otaczające nas lasy dają obfite plony. Znajdziemy w nich maliny, jeżyny lub jagody. Oprócz tego warto się schylić po popularne grzyby takie jak rydze, kurki czy podgrzybki.

 

Choć dochód ze sprzedaży owoców leśnych i grzybów nie podlega opodatkowaniu na mocy art. 21 ust 1 pkt 72 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych:

Ustawa o PIT - zwolnienie dochodów

 

to obowiązujące prawo nakłada na nas inne obowiązki. Po pierwsze, grzyby nie mogą być zapleśniałe ani zawierać larw lub kanalików po larwach muchówek. Po drugie:

Ustawa o bezpieczenstwie zywnosci - grzyby z atestem

 

Dlatego zamiast sprzedawać grzyby przy drodze i narażać się na karę grzywny, zebrane grzyby czy owoce leśne można zanieść do punktu skupu.

 

5. Pomoc sąsiedzka

Obok nas mieszkają sąsiedzi, którzy potrzebują pomocy w drobnych, codziennych sprawach. Wyjście z psem, zrobienie zakupów, podlanie kwiatów czy opieka nad zwierzętami podczas urlopu to tylko niektóre przysługi jakie Twoje dziecko mogłoby świadczyć. Jeśli znasz swoich sąsiadów, zapytaj ich, czy nie przydałaby się im pomocna dłoń. Możesz również poprosić dziecko, aby przygotowało cennik swoich usług i zawiesiło go na klatce np..: tak jak to zrobiły dzieci z Krakowa:

Dziecięcy biznes - Sąsiedzka pomoc

Źródło: wykop.pl/artykul/2221014/wydaje-mi-sie-ze-postawa-godna-pochwaly/

 

6. Sprzedaż niepotrzebnych rzeczy

Każdy z nas ma w domu trochę niepotrzebnych rzeczy (ubrań, książek czy zabawek). Warto je opisać, sfotografować i wystawić na Allegro lub OLX. Nasze dziecko może nam w tym pomóc, a w zamian część dochodów ze sprzedaży trafi do jego kieszeni (np.: 5%-10%). W przypadku sprzedaży dziecięcych prezentów, możemy zwiększyć udział w zyskach nawet do 100%. W końcu to własność naszych dzieci 🙂 .

Uważaj jednak, by nie przesadzić i nie zachęcić dziecka do wyprzedania wszystkich dziecięcych gier i zabawek.

 Wystawianie przedmiotów na aukcje może być dobrą lekcją życia. Dzieci mogą obserwować jak wygląda licytacja i uczyć się trudnej sztuki szacowania realnej wartości przedmiotów.

 

7. Kasztany i żołędzie

Jeśli Twoja pociecha lubi zbierać kasztany lub żołędzie, to mam dla niego dobrą wiadomość. Może na tym zarobić. Kasztany kosztują około 40-60 gr za kg, a żołędzie od 1-2 zł. Kasztany są skupowane w każdym większym mieście, a przy hurtowych ilościach możemy zamówić bezpłatny transport. Aby skup przyjął kasztany, muszą one spełniać następujące wymagania:

  • nieuszkodzone i wolne od pleśni,
  • pozbawione łupin
  • składowane w przewiewnych opakowaniach w suchym i chłodnym miejscu

Dodatkowo na życzenie klienta firma skupująca może dostarczyć odpowiednie worki siatkowe do przechowywania zbiorów.

Kasztany wykorzystują głównie firmy farmaceutyczne. Przygotowują z nich kremy, maseczki czy płyny do kąpieli. Sezon na kasztany trwa od września do października.

 

 

8. Ślimaki winniczki

Zbieranie ślimaków to również dobry interes, ale trzeba pamiętać, że te mięczaki znajdują się pod ochroną. Zgodnie z obowiązującym prawem, można je zbierać od 20 kwietnia do 31 maja. W grę wchodzą tylko osobniki, których muszla ma średnicę większą niż 3 cm

Dziecięcy biznes - ślimak winniczek

Gdzie szukać winniczków? Dobrym miejscem są nie tylko lasy, ale również parki czy miejskie ogrody. Ceny skupu ślimaków oscylują wokół 2 zł za kg.

 

9. Aktorstwo

Jeśli Twoje dziecko jest śmiałe, otwarte i nie boi kamer, spróbuj pójść z nim na casting, albo zgłoś się do specjalnej agencji Promocji Dzieci. Może okazać się, że ma odpowiednie predyspozycje i wystąpi w sesji zdjęciowej, reklamie telewizyjnej bądź w serialu lub filmie pełnometrażowym. A jak wyglądają stawki za takie usługi? Dzięki uprzejmości agencji Andy Max Agencja Aktorka Promocji Dzieci podaję informacje z pierwszej ręki:

reklama – to najbardziej dochodowe zajęcie. Zdjęcia trwają najczęściej 1-2 dni (6h dziennie z przerwą na posiłek i odpoczynek). Stawka za dzień zdjęciowy to kwota około 400-500 zł. Do tego trzeba doliczyć wynagrodzenie za prawa do emisji reklamy. Ostateczna kwota będzie zależeć od czasu emisji reklamy (dzień, miesiąc) oraz zasięgu (Internet, telewizja, Polska czy świat). Średnie wynagrodzenie waha się w przedziale 1.000 zł – 3.000 zł.

Sesje zdjęciowe lub katalogowe (200 -500 zł za zdjęcie) , reklamowe, w zależności od praw (1.000 zł – 2.000 zł), modowe do gazet i portali (500 zł – 1.500 zł).

serial / film – stawka za rolę i epizod to kwoty rzędu 300- 800 zł .

statystowanie – przy programach tv, w filmach i serialach – 150 zł

teatr – za próby i spektakle: 50 – 250 zł dziennie

udział w pokazie mody – 150 – 200 zł

 

10. Dziecięcy talent

A może Twoje dziecko posiada zmysł artystyczny? W wolnych chwilach namiętnie maluje, rysuje lub tworzy dzieła sztuki takie jak Ewa ze swoimi dziećmi z bloga Moje Dzieci Kreatywnie. Autorka prezentuje na nim sporo pomysłów na twórczą zabawę z dziećmi np.:

  • lepienie domków z gliny
  • odciskanie dłoni w masie solnej
  • frotaż z liści
  • mandale z muszli i patyków

To tylko mały wycinek prac jakie można wykonać. Dziecko może sprzedać swoje prace na Allegro, OLX lub w trakcie pikników sąsiedzkich.

 

Wymagane zezwolenia

Sprzedaż produktów na ulicy czy w parku wymaga odpowiednich pozwoleń jak choćby zezwolenie na zajęcia pasa drogi czy chodnika. Dodatkowe utrudnienia mogą dotyczyć:

  • wizualnej strony np.: sprzedaż produktów na starówce może wymagać posiadania wózka lub stoiska w określonych barwach
  • asortymentu – np.: w parku może być zakaz sprzedaży owoców leśnych ale nie dotyczy on np.: lemoniady.

 

Zarobki

W przypadku wielu biznesów zarobki nie są oszałamiające. Być może Twoje dziecko nie zarobi nawet 10 zł zbierając kasztany lub maliny. Zniechęci się widząc jak mało pieniędzy ląduje w jego skarbonce. Dlatego potraktuj to doświadczenie jako lekcję edukacji. Jedną z najlepszych jakie możesz dać swojemu dziecku. W ten sposób Twoja pociecha nabierze szacunku do pracy i pozna wartość pieniądza. Zrozumie ile godzin trzeba pracować na nowy zestaw Lego czy konsolę do gier.

 

Co myślisz o dziecięcych biznesach? Czy to dobry pomysł na wykorzystanie energii Twojego dziecka? Znasz inne sposoby na zarobienie dodatkowego grosza przez dzieci w wieku 5-13 lat?

  • Pamiętam, że jako dziecko zbierałam butelki i makulaturę, grosz był:) Fajne czasy:)
    Dzisiaj jest spora konkurencja, nieco starsi się tym zajmują;) Przynajmniej butelkami.
    Również jestem za takimi lekcjami.

    • Konkurencja jest, ale dziecko może te prace wykonywać w rodzinnym gronie. Np: oddawać do makulatury gazety z domu rodzinnego oraz z domu dziadków.

  • Świetne pomysły. Nawet dla niektórych dorosłych 😉 Trzeba tylko pamiętać, że w przypadku oficjalnego zatrudnienia dzieci w reklamach i filmach potrzebne jest zezwolenie bodajże Inspektora Pracy. Bo prawnie dzieci pracę podejmować mogą tylko na określonych zasadach. Choć myślę że jeśli to one same wychodzą z pomysłem i inicjatywą, to krzywda im się raczej nie zadzieje 😊

    • Masz rację. W takich sprawach pomaga Agencja Promocji Dzieci. Teoretycznie dziecko może pracować bez zezwolenia, ale w takim przypadku konsekwencje w postaci wysokiego mandatu może ponieść pracodawca.

  • Okiem Alexa

    Ja w dzieciństwie zbierałam makulaturę! ;p
    Ciekawy wpis!

  • Wow, dzięki, nie miałem pojęcia że Państwo kontroluje tak abstrakcyjne rzeczy jak szerokość muszli ślimaka czy atesty na świeże grzyby o.O

  • Świetne pomysły! Jak tylko córki dorosną i będą zbyt dużo wymagać, zrobimy eksperyment. Dopiero wtedy dzieci na własnym doświadczeniu poznają wartość swojej pracy i czasu, a zatem wartość pieniędzy.

  • Myślimy, że to bardzo dobry pomysł na to, by dziecko zobaczyło, ile trzeba się napracować, by coś kupić. Nie zmuszałybyśmy nikogo do ,,pracy”, raczej czekałybyśmy, aż potomek sam wykaże chęć. Niektóre prace z wpisu nas zaskoczyły, nie wymyśliłybyśmy takich zadań 🙂

    • Zmuszać nie wolno i przesadnie zachęcać też nie powinniśmy. To ważna lekcja, bo dziecko zrozumie ile pracy trzeba włożyć, żeby zarobić 5-10 zł.

  • Pomoc sąsiedzka – niesamowite! Piękny pomysł, a przecież nietrudny do zrealizowania. Zastanawiam się, czy mój 3-latek będzie w stanie czegoś nie popsuć przy takich pracach 😉 Ale może za jakiś czas będzie mógł uzbierać na wymarzoną lunetę.

  • Matka Na Zachodzie

    Moja córa, która ma niecałe trzy latka, odkłada wszystkie plastikowe butelki do wielkiej torby w komórce, a potem razem idziemy je wrzucić do maszyny recyklingowej. Nie da mi wrzucić ani jednej butelki 😉 Pieniążki idą zawsze do jej skarbonki. Mój mały pracuś wyciąga czasem nawet 50 euro miesięcznie 😉

    • Wow. Jestem w szoku 🙂 Ile kg butelek musicie uzbierać, żeby wyciągnąć 50 EUR miesięcznie? Gdybym miał zebrać podobną kwotę w Polsce potrzebowałbym przynieść np: 70 kg puszek aluminiowych.

      • Matka Na Zachodzie

        hahaha 😀 na kg nie zbieramy 😛 za plastikową butelkę po wodzie, coli itp jest 25centów, za puszkę i szklaną butelkę więcej (nie pamiętam ile). Sporo pijemy, a jak mamy gości, a często mamy, to się uzbiera 😉

  • Pamiętam, że czytałem o eksperymencie (pewnie poważnych amerykańskich naukowców), w którym dziecko kilkuletnie, ekspert od giełdy i zwykły szary Kowalski dostali jakąś pulę pieniędzy i inwestowali na giełdzie. Dziecko wypadło najlepiej – może iść tą drogą? 😉

  • Marta Gie

    wietne pomysły. kiedy byłam dzieckiem mój dziadek miał na moje potrzeby następujący sposób. wysyłał mnie do sklepu po zakupy, nie było jeszcze marketów. przez pół soboty wiec taszczyłam napierw mieso, potem warzywa, potem nabiał, potem pieczywo itd…dziadek dobrze znał ceny poszczególnych towarów. wyliczał pieniadze jakie mi dawał i za kazdym razem kiedy wracałam pozwalał zachowac resztę dla siebie:P te soboty ratowałay moj budzet…czasem udawalo sie tez w tygodniu dorobic cos ekstra kiedy dziadkowie czegos zapomnieli albo nagle potrzebowali. kiedy byłam juz starsza malowałam pokoje.brałam 100 zł od pokoju i pomalowałam w swoim bloku wiele takich:P

  • Świetne pomysły! Dla starszych dzieci (12+) proponowałbym zrywanie truskawek/jagód z pola, w rozliczeniu na akord, tzn. „ile sobie urwiesz, tyle ci zapłacę”.

    • To chyba nawet lepszy sposób niż zbieranie w lesie. Dziecko od razu widzi efekty swojej pracy i znając cenę sprzedaży samo może regulować czas pracy. Dzięki za pomysł 🙂