Program 500 plus – idealny moment na oszczędzanie

Program 500plus - idealny moment na oszczedzanie

Publikując przewodnik jak otrzymać 500 zł na dziecko byłem przekonany, że do tego tematu więcej nie wrócę. Niestety moja beztroska trwała tylko 8 dni. 22 marca w mediach ukazały się pierwsze reklamy promujące program 500+. Początkowo nie przykuły one mojej uwagi, bo zgodnie z założeniami autorów promowały wielodzietność, podniesienie komfortu życia i spełnienie marzeń prawie 3 mln Polaków. Wszystko zmieniło się po obejrzeniu poniższego materiału video:

 

 

W 30 sekundzie filmu padają słowa, wobec których nie mogę przejść  obojętnie:

Czas kiedy dorastają dzieci nie jest odpowiedni na oszczędzanie. Nie wtedy się oszczędza. Dlatego pieniądze 500+ nie wylądują na koncie w banku, czy na giełdzie, tylko wylądują bezpośrednio w sklepach

Okres dojrzewania zaczyna się około 9-10 roku życia i kończy się z chwilą osiągnięcia pełnoletności. W rodzinach wielodzietnych dorastanie kilku pociech zajmie nawet 20-30 lat. Czy zgodnie z podejściem promowanym w tym filmie typowa polska rodzina nie odłoży żadnych pieniędzy przez tyle lat? Naprawdę?

 

Strategia czy niedopatrzenie?

Być może to przemyślany zabieg marketingowy. Państwo przeznaczyło ogromne pieniądze na program 500+, więc należy zachęcić rodziców by wydali wszystko. Lwia część pieniędzy wróci do budżetu Państwa w formie podatków. A może to zwykłe przejęzyczenie? Niewinne zdanie wypowiedziane do kamer bez namysłu.

Intencje autorów nie mają już znaczenia. Mleko się rozlało. Film promuje życie zgodnie z łacińską sentencją „Carpe diem”, czyli chwytaj dzień. Nie martw się o przyszłość Twoje rodziny, bo ważne jest tu i teraz. Musisz wydać wszystkie pieniądze, by Twoje dzieci były szczęśliwe.

Nie rozumiem jak można być tak krótkowzrocznym. Promowanie takiego podejścia to prosta droga ku finansowej przepaści. Co zrobisz, gdy podwinie Ci się w życiu noga i stracisz pracę albo zachorujesz i przestaniesz zarabiać pieniądze? Czy Twoja rodzina poradzi sobie w tej sytuacji, czy wyląduje pod mostem? Musisz mieć plan awaryjny.

 

17 mld zł – czy to dużo?

W pierwszym roku programu budżet Państwa planuje wydać około 17 mld zł na realizację polityki prorodzinnej. To abstrakcyjna kwota, więc gdybym napisał, że wyda 120 mld, to nie zauważyłbyś znaczącej różnicy. Co można kupić za te pieniądze? Zobrazuje to na konkretnych przykładach:

co mozna kupic za 500plus

Źródło: (1), (2), (3)

 

Prawie 300 tys. samochodów czy może 5 mln wózków? Ilości, które robią wrażenie. Skoro rząd chce wydać taką sumę pieniędzy, poszukam dla nich alternatywnego zastosowania.

 

Zacznij oszczędzać na przyszłość swoich dzieci

500 zł to łatwe pieniądze. Nic nie musisz robić, aby je otrzymać (oprócz złożenia stosownego formularza). Łatwo przyszło, łatwo poszło. Poczyniłeś już plany co do wydatkowania tych pieniędzy. Na pierwszy ogień pójdą bieżące potrzeby Twoich pociech – nowe ubrania, lepsze jedzenie czy prywatne lekcje karate lub gry na pianinie. Jeśli zostanie trochę grosza, to prawdopodobnie wydasz to na markowy telefon lub tablet, o który dzieci proszą od kilku miesięcy. Kolejnym marzeniem, które postarasz się spełnić, będzie wyjazd na zagraniczne wakacje.

Wszystko fajnie, tylko czy wiesz ile ten program będzie trwał? Może 2-3 lata, a może na stałe zagości w naszym krajobrazie. Łatwo się przyzwyczaić do większych pieniędzy, ale niezwykle trudno będzie się z nimi pożegnać. Dlatego zachęcam Ciebie by odkładać pieniądze na przyszłość Twoich dzieci zaraz po pierwszym przelewie.

 

Nowe rozdanie – wykreuj dobry nawyk

Wg raportu „DIAGNOZA SPOŁECZNA 2015” przygotowanego przez zespół profesora Czapińskiego, aż 55% gospodarstw domowych nie posiada żadnych oszczędności.:

Diagnoza społeczna 2015

 

500 zł, które co miesiąc będzie wpływać na Twoje konto to dobry moment na zmianę nawyków. Do takiego podejścia zachęca Gretchen Rubin w swojej książce „Lepiej – 21 strategii, by osiągnąć sukces”:

Gretchen Rubin - Lepiej

Źródło: www.znak.com.pl

Każdy początek jest czasem szczególnie dobrym do kreowania nawyków. Od czasu do czasu zdarza nam się nowe rozdanie, czas, w którym okoliczności zmieniają się do tego stopnia, że możemy zaczynać od nowa – jeśli tylko wykorzystamy tę okazję

 

Tratwa czy żaglowiec

Jeśli wydajesz wszystkie pieniądze, Twoja rodzina będzie jak drewniana tratwa. Awaria samochodu czy nieplanowana wycieczka dziecka przysporzą Ci kłopotów finansowych. Twoja rodzina będziecie przypominać tratwę, która w trakcie większego podmuchu wiatru wywróci się i nie dopłynie do wyznaczonego celu. A może chcesz być jak żaglowiec?  – dumnie kroczyć przez życie. Żadna fala ani sztorm nie zmieni Twojego kursu. Wszystko zależy od Ciebie.

Ja i moja rodzina wybraliśmy opcję II. Odkładamy pieniądze na dwa filary:

  1. Rodzinny Fundusz Bezpieczeństwa – to fundusz, który pozwoli utrzymać się mojej rodzinie, gdy ja albo żona stracimy pracę. To także pieniądze, które pozwolą nam opłacić nieplanowane wydatki takie jak awaria samochodu, zalane mieszkanie czy nieplanowana wycieczka Twoich dzieci.
  1. Przyszłość naszych dzieci –mam tu na myśli edukację, zakwaterowanie w innym mieście. Żyjemy w czasach kiedy edukacja nadal jest bezpłatna. Nie wiem czy tak będzie w przyszłości, dlatego już dziś odkładamy na studia naszych dzieci. Coraz łatwiej podróżuje się po świecie. Za 10-20 lat zagraniczne studia będą już standardem.

 

Model oszczędzania

Eksperci od finansów są zdania, że powinniśmy oszczędzać jak najwięcej. Michał Szafrański kilka dni temu kusił mnie nawet przejściem na emeryturę za 4 lata, gdybym od początku swojej kariery zawodowej odkładał 50% wynagrodzenia.

Niestety zbyt wiele pokus czyha na nas w życiu codziennym. Nie uda mi się namówić Ciebie do odkładania całej kwoty świadczenia wychowawczego. Będziesz chciał wynagrodzić swoim dzieciom trudy wychowania i nieustanne odmawianie zakupu różnych zabawek, gadżetów czy nawet tak prozaicznych rzeczy jak ubrań, książek do szkoły.

Dlatego skorzystaj z popularnej metody 50/50:

500 zł na co wydac

 

W co zainwestować?

Nie jestem znawcą rynku kapitałowego. Agresywne i bardzo zyskowne formy inwestowania omijam szerokim łukiem, bo niejednokrotnie się na nich sparzyłem. Jeśli tak jak ja masz awersję do ryzyka i nie chcesz, aby w jakimkolwiek momencie Twoje oszczędności spadły o 20-30%, wybierz konto oszczędnościowe. To bardzo bezpieczna forma inwestowania dostępna niemal w każdym banku. Oprocentowanie środków zgromadzonych na tym koncie to w niektórych przypadkach nawet 3%.

 

Jeśli Twoi znajomi ubiegają się o świadczenie wychowawcze 500 zł, prześlij im ten artykuł. Jeszcze mamy czas by przekonać ich, że warto oszczędzać.

Zdjęcie: Baby Boys Family

  • Widzę, że nie tylko moją uwagę przykuło to zdanie 🙂 Najpierw pomyślałam, że się przesłyszałam albo coś źle zinterpretowałam, ale po obejrzeniu tej reklamy kilkukrotnie dalej to zdanie mnie zadziwia i budzi mój oszczędnościowy bunt.

    Zwróciłeś uwagę na ważną kwestię, nie wiemy, ile tak naprawdę 500+ potrwa. Trochę się obawiam momentu, w którym pieniądze przestaną być wypłacane i tego jak zareagują budżety przyzwyczajone do tej dodatkowej gotówki.

    • Ja też mam spore obawy. Kiedyś obstawiałbym, że taki moment nie nadejdzie. Po „zamachu” na OFE i przymusowej nacjonalizacji depozytów na Cyprze, widzę, że niemożliwe stało się możliwe. Czyli tym samym potwierdza się przysłowie stare jak świat, że „pewna jest tylko śmierć i podatki” 🙂

      • Ula z prostoofinansach

        A ja myślę, że nie ważne kto będzie nami rządził, będzie bał się odebrać raz danego 500 zł. Szybciej podniosą VAT. Ale nie chcę się zakładać, wolę myśleć, że budżet naszego kraju będzie w bardzo dobrej kondycji 🙂

  • Trafne uwagi, szczególnie że – tak jak piszesz – do lepszych warunków łatwo się przyzwyczaić, trudniej jest znowu spaść te kilkaset złotych niżej.
    500 zł przeznaczonych tylko na konsumpcję to wg mnie bardzo płytka i krótkowzroczna rekomendacja. Z drugiej strony, gdyby program rządowy radził, by od razu wkładać je na konto, miałabym podejrzenia o zamieszanie w całą akcję lobby bankowego. Niemniej jednak, trzeba mieć swój rozum i zamiast kupować nowsze gadżety, inwestować je z rozmysłem. Twoja propozycja: 250 na bieżące wydatki i 250 na przyszłość rodziny wydaje się dość racjonalna. Choć w naszym przypadku prawdopodobnie całość będziemy odkładać na studia dzieci.

    • Lobby bankowe nie ma ostatnio dobrej passy wśród rządzących, więc moglibyśmy to wykluczyć. Bardzo podoba mi się Twój pomysł z odkładaniem 100% kwoty na studia dzieci. Ja też będę szedł w tym kierunku :-).

  • Nie oglądam telewizji, więc reklamy wcześniej nie widziałem, ale po jej obejrzeniu rzeczywiście „nuż się w kieszeni otwiera”… Dobrze, że napisałeś ten artykuł – zgadzam się w 100%, że jej przekaz jest krótkowzroczny, życie, tu i teraz. Z drugiej strony patrząc na przytoczone min. przez Ciebie statystyki oszczędności polaków (55% ich nie posiada) to może być celowy zabieg, aby trafić w „gusta” większości odbiorców reklamy.

    Ja wniosek do programu 500+ złożę, ale już teraz wiem, że z tego tytułu miesięczne wydatki mojej rodziny się nie zwiększą, a dodatkowe fundusze zasilą kapitał na „chude czasy”.

    • To jest najlepsze, że reklamę widziałem w Internecie na jednej z grup dyskusyjnych. Potem był jeszcze profil Pani premier Beaty Szydło na Facebooku i kanał youtube Kancelarii Premiera :-). Kilka filmów obejrzałem, ale tylko jeden zarysował się mocniej w mojej pamięci.

      W pełni popieram Twój pomysł z kapitałem na „chude lata”.

  • Masz rację, podejrzewamy, że większość zacznie żyć według schematu – łatwo przyszło, łatwo poszło i zaczną wydawać pieniądze na zbędne rzeczy, jak nowy telefon, czy super tablet. Masz rację, nikt nie ma pojęcia, ile ten program będzie trwał, więc dobrze byłoby zabezpieczyć się na przyszłość, odłożyć na studia dzieci, czy na nieprzewidziane wydatki, choć jakoś nie widzimy tego, by wszyscy myśleli o tym w ten sposób. Gdybyśmy były w takiej sytuacji raczej skusiłybyśmy się na odkładanie może 80% na przyszłość. Nigdy nie wiadomo, co nas czeka.

    • Jeden z czołowych miliarderów (chyba był to Warren Buffet) powiedział, że najlepszy czas na obniżenie kosztów i redukcje zatrudnienia to czas gdy gospodarka jest w fazie wzrostowej, a spółka ma znakomite wyniki. Gdy przyjdzie kryzys może być za późno. Jego słowa możemy przełożyć na sytuację rodzinę. Lepiej oszczędzać, redukować koszty gdy nam się powodzi niż robić to gdy mamy nóż na gardle.

  • Niewiarygodnym dla mnie jest, jak wiele osób w naszym kraju carpuje ten diem. Nie wyobrażam sobie nie mieć oszczędności. Nie wyobrażam sobie żyć ponad stan. Choć mam świadomość, że mogłabym odłożyć więcej, tak jak piszesz życie kusi. Jednak mam pewne minimum oszczędzania, które musi być wykonane.

    • Niestety, zbyt wiele. Choć po części ich rozumiem :-).

      Najpierw pracujemy ciężko i w pocie czoła przez cały miesiąc, po to by zarobić pieniądze. Potem trudzimy się przez kolejny miesiąc, by wszystkiego nie wydać. Jesteśmy sami. Przeciwko nam stoją całe sztaby marketingowców i psychologów, którzy robią wszystko, abyśmy jednak oszczędzanie zaczęli w następnym miesiącu 🙂

      • No tak, tak 😉 Ale nie wyobrażam sobie spłukać się na głupoty i nie mieć nic na czarną godzinę 😉

      • Ula z prostoofinansach

        Jest to też dziedzictwo wcześniejszych czasów. Kiedy nic nie było w sklepach, ludzie bili się o kupienie czegokolwiek. Nikt wtedy nie uczył co to oszczędzanie, boję się że wielu z nas ma to „w genach”. Trzeba dużo czasu żeby zmienić przyzwyczajenia.

  • bardzo mądry i przydatny wpis, ale co wtedy jak rodzinę nie stać na oszczędzanie?

    • Gaga,
      Ja zawsze uważam, że lepiej dzisiaj znaleźć te kilka złotych oszczędności, niż jutro kiedy zdarzą się niespodziewane wydatki.

  • Cały program 500+ oparty jest na idei pomocy rodzicom w utrzymaniu ich dzieci, to takie rządowe alimenty, więc nic dziwnego w tym, że mówi się o wydawaniu, a nie oszczędzaniu. Rząd jako dobry wujek daje rodzicom kilka stówek na nowe buty czy spodnie. Mówienie o odkładaniu tych (albo innych) pieniędzy na potem byłoby więc faux pas 😉

  • maciej

    Przypadkiem trafiłem na twojego bloga. Gratulacje. Mam nieco inne zdanie na temat sposobów lokowania pieniędzy z 500 plus, ale to inna sprawa. Pozdrawiam

    • Witaj macieju,
      Chętnie poznam Twoje zdanie.

      • maciej

        Widzisz Dominiku, rozumiem twoje dobre intencje, ale popełniasz klasyczny błąd, pisząc:”Jeśli tak jak ja masz awersję do ryzyka i nie chcesz, aby w jakimkolwiek momencie Twoje oszczędności spadły o 20-30%, wybierz konto oszczędnościowe”. To jest jednoznaczna porada w jaki sposób użytkownik twojego bloga powinien lokować oszczędności. Przecież jak ktoś ma awersję do ryzyka, to istnieje jeszcze coś takiego jak fundusz pieniężny, fundusz obligacji, obligacje skarbowe i tak dalej. Poza tym piszesz, że na koncie oszczędnościowym można dostać 3%. Gdzie takie konto jest?

        • Celowo ograniczyłem zakres inwestycji do konta oszczędnościowego. Większość osób nie zna się na rynku kapitałowym i nie rozumie jego zasad. Część funduszy inwestuje w obligacje korporacyjne, a jak pokazuje historia naszego rynku, kilka z nich przyniosło straty.

          Oprocentowanie 3% i więcej oferują w tej chwili Orange Finanse, Boś Bank i Idea Bank.

          • maciej

            Rozumiem, tylko, że ty napisałeś o stratach 20-30%. Jak polecasz lokowanie oszczędności z programu 500 plus to przecież to jest program systematycznego oszczędzania na 10-20 lat i polecanie to takiej inwestycji konta oszczędnościowego jest BARDZO ODWAŻNE Z TWOJEJ STRONY. A czy te oprocentowanie 3% to nie jest promocja na najbliższe 2-3 miesiące? Jeżeli tak jest, to jaki jest sens promowania takiego konta do programu oszczędzania pieniędzy przez 10 lat lub dłużej?

          • To oprocentowanie promocyjne na okres 5-6 miesięcy po spełnieniu dodatkowych warunków, czyli posiadania konta, albo inwestowania kwoty do 10 tys zł.

            Konto oszczędnościowe to moja propozycja. Zdaje sobie sprawię, ze nie każdemu się ona spodoba 🙂

  • Ula z prostoofinansach

    Umknęły mi te słowa z reklamy.. A zgadzam się, nie można nad nimi przejść do porządku dziennego. Trochę dziwna te reklama, bo tu zachęcamy do wydawania, a gdzie indziej minister mówi, że Polakom brakuje oszczędności, że gospodarka ich potrzebuje. Nikt nie wie jak długo będzie 500 wypłacane (do 18-tego roku życia). A z drugiej strony, jeśli dzieci słyszą, że to ich pieniądze, to bardzo dobry pomysł, że wykorzystać ten moment na edukację finansową. Wytłumaczyć parę podstawowych rzeczy, a potem może wspólnie zdecydować co z pieniędzmi zrobić.

    • Podoba mi się Twoje podejście. Można spróbować razem z dziećmi zaplanować sposób na wydanie tych pieniędzy, pod warunkiem, że rozumieją ile to pieniędzy i jakie są potrzeby całej rodziny.

  • Mateusz Nikodem

    Oszczędzać na tzw „start dziecka w dorosłość” warto. Ale z głową, tj. przede wszystkim sprawy kompletnie nie schrzanić, by na koniec nie okazało się, że jesteśmy na minusie. Np. pakując się w jakieś dziwne programy systematycznego oszczędzania, z których nie da się łatwo wyjść itp. Pisałem o tym na Elementarzu Finansów Domowych http://www.elfido.pl/oszczednosci/jak-wyjsc-bez-szwanku-z-dotacji-500/ pozdrawiam

    • Dlatego też polecam lokatę. Większość ludzi nie czyta lub nie potrafi czytać regulaminów i liczyć ile tak naprawdę będzie ich kosztował wybrany produkt. A z doświadczenia wiemy, że umowy tak są skonstruowane, by ukrywać rzeczywiste koszty produktów.

  • Ja wychodzę z założenia, że każdą nadwyżkę finansową można oszczędzić. Jeśli dotąd żyliśmy bez dodatkowej kwoty, to dalej możemy bez niej żyć 😉

    • Podoba mi się Twój punkt myślenia :-).
      P.S. Witam Ciebie na mojej stronie i gratuluję pomysłu na tytuł Twojego bloga.