Rodzinny Fundusz Bezpieczeństwa – poduszka finansowa na trudne czasy

Rodzinny Fundusz Bezpieczeństwa

Podejrzewam, że tak jak ja, próbujesz się zabezpieczyć się przed negatywnymi skutkami zdarzeń losowych mających wpływ na życie i zdrowie Twojej rodziny oraz majątek, który posiadacie. Opłaciłeś ubezpieczenie mieszkania i samochodu. Może jesteś również zapobiegliwy, bo dokupiłeś ubezpieczenie na życie, a dla swoich dzieci ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków w szkole i przedszkolu. Kto wie, czy nie jesteś przezorny, chwaląc się ochroną bagażu w podróży i kluczy od samochodu. Ale czy zabezpieczyłeś się przed utratą pracy? Obawiam się, że nie 🙁 .

Jeśli myślisz, że będę Ciebie zachęcał do zakupu nowego produktu ubezpieczeniowego, to jesteś w błędzie. Popularność ubezpieczenia od utraty pracy jest niewielka, a koszt znaczący. Najczęściej ten rodzaj ochrony jest wymagany przy zaciąganiu kredytu hipotecznego i jest częścią umowy z bankiem. Na dobrowolne ubezpieczenie decyduje się mało kto. Dlatego mam dla Ciebie inne rozwiązanie – Rodzinny Fundusz Bezpieczeństwa. Fundusz, który pozwoli Tobie i Twojej rodzinie przeżyć kilka miesięcy bez żadnego dochodu. Zainteresowany? Przeczytaj do końca, a się nie zawiedziesz.

 

Rodzinny Fundusz Bezpieczeństwa – co to jest?

Rodzinny Fundusz Bezpieczeństwa oszczędności odłożone na tzw.: ”czarną godzinę”. Przykładem poważnych trudności może być np.: utrata pracy lub choroba, powodująca czasową niezdolność do pracy jednego lub dwóch członków rodziny.

 

Ile pieniędzy przeznaczyć na Rodzinny Fundusz Bezpieczeństwa

Wielu specjalistów zaleca, by kwota pieniędzy odłożona na Rodzinny Fundusz Bezpieczeństwa wynosiła równowartość 3-6 średnich miesięcznych wydatków całej rodziny.  Chodzi o to, by w momencie zwolnienia z pracy, bądź poważnej choroby, która skutkuje czasową niezdolnością do pracy, przeżyć ten trudny okres bez utraty komfortu życia. Rodzinny Fundusz Bezpieczeństwa ma również trzymać Ciebie z daleka od łatwo dostępnych kredytów konsumpcyjnych. Wiele osób mających problemy finansowe, posiłkuje się wsparciem od parabanków, a to ostatnia rzecz, jaką chciałbym zafundować sobie i swojej rodzinie. Zastanawiasz się pewnie, jaką kwotę pieniędzy odłożyć? Rozstrzał pomiędzy trzymiesięcznymi wydatkami, a sześciomiesięcznymi może wynieść nawet kilkanaście tysięcy złotych. Dlatego nie traktuj wyżej wymienionej kwoty jako prawdy objawionej. Wielkość funduszu zależy od sytuacji finansowej Twojej rodziny i zawodów jakie wykonujecie. Mam w swoim gronie znajomych, którym znalezienie nowej pracy zajęło 9 miesięcy. Z ich perspektywy nawet 6-miesięczny fundusz bezpieczeństwa , nie spełniłby oczekiwań.

 

Jak określić poziom średnich miesięcznych wydatków?

Aby obliczyć średnie koszty utrzymania, możemy zastosować dwie metody.

Pierwszy sposób, z którego korzysta moja rodzina, daje najlepsze rezultaty, ale wymaga nieco czasu. Polega on na prowadzeniu rodzinnego budżetu domowego, o którym pisałem tutaj. Znając dokładnie strukturę wydatków Twojej rodziny, w łatwy sposób określisz jej miesięczne koszty utrzymania. Teraz pomnóż to przez liczbę miesięcy którą wybrałeś (standardowo zaleca się 3-6 miesięcy), by otrzymać kwotę, jaką potrzebuje Twoja rodzina, by osiągnąć finansowy komfort.

Wiedza jaką daje budżet rodzinny pozwoli Ci z łatwością wydłużyć okres pozostawania bez pracy. Możesz tego dokonać eliminując wydatki na zachcianki, zakupy impulsywne, wyjścia do restauracji, używki i wiele innych.

Druga metoda jest bardzo prosta, ale niezbyt dokładna. Aby obliczyć miesięczne wydatki, od salda konta bankowego z końca miesiąca należy odjąć saldo konta z początku miesiąca. Otrzymany wynik pomniejszamy jeszcze o wpływy z tytułu dochodów, czyli stosując ten prosty wzór:

Miesięczne wydatki = Saldo końcowe – Saldo początkowe – wpływ wynagrodzenia

W tej metodzie pomijamy wydatki gotówkowe. Chodzi nam jedynie o szybką kalkulację i szacunkowy wynik.

 

Tworzymy fundusz od zera – metoda 3 kroków

Jeśli Twoja rodzina nie posiada Funduszu Bezpieczeństwa, to teraz jest najlepszy czas, aby to zrobić. Z doświadczenia wiem, że najtrudniejszy jest pierwszy krok, dlatego przygotowałem dla Ciebie metodę 3 kroków, dzięki której osiągniesz cel:

 

Krok 1 – Odłóż 2.000 zł.

2.000 zł to kwota o jakiej wspomina Marcin Iwuć w książce „Jak zadbać o własne finanse”. Marcin uważa, że skoro do tej pory nie byłeś w stanie zgromadzić odpowiedniego kapitału posługując się różnymi wymówkami, 2.000 zł to idealna kwota na początek. Jeśli uzbierasz taką sumę, będzie to znak, że jesteś gotowy, aby zbudować Rodzinny Fundusz Bezpieczeństwa o równowartości 3-6 miesięcznych wydatków. Będzie to Twój mały sukces, który pozwoli przełamać psychologiczną barierę, z jaką walczyłeś do tej pory.

 

Krok 2 – Ustal miesięczną kwotę

Zastanów się, jaką sumę mógłbyś przelewać co miesiąc na Rodzinny Fundusz Bezpieczeństwa, nie powodując utraty komfortu życia. Minimalna kwota nie powinna być niższa niż 5-10% średnich miesięcznych wydatków. Utrzymując takie tempo przyrostu kapitału, zgromadzenie całkowitego funduszu może zająć od 2,5 do 10 lat. Jeśli możesz odłożyć więcej – zrób to.

 

Krok 3 – Ustaw automatyczny przelew

Mając już pewien kapitał na koncie, warto zatroszczyć się o dosłanie brakującej kwoty. Po ustaleniu miesięcznych oszczędności, które przeznaczysz na Rodzinny Fundusz Bezpieczeństwa, ustaw automatyczny przelew. Choć banki mogą pobrać za niego opłaty, to warto cały proces zautomatyzować, by mieć pewność, że z każdym miesiącem jesteśmy coraz bliżej upragnionego celu.

 

Co daje mi fundusz bezpieczeństwa

Fundusz bezpieczeństwa naszej rodziny wynosi w tej chwili równowartość półrocznych wydatków. To kwota, która daje nam duży komfort. Zawirowania gospodarcze czy zwolnienia w firmach, nie przyprawiają nas o mdłości, ani o przyśpieszone bicie serca. Gdy wychodzę z pracy, nie martwię się czy jutro nadal będę miał zatrudnienie, bo mam komfort, że cokolwiek się stanie, finansowy byt mojej rodziny jest zabezpieczony.

 

Na co nie wolno wydawać

Pamiętaj – Rodzinny Fundusz Bezpieczeństwa ma pomóc Ci w trudnych czasach. To np.: choroba bądź zwolnienie z pracy. Nie używaj pieniędzy, które udało Ci się odłożyć na wakacje, zakup kina domowego bądź samochodu. To Twoja polisa na bezpieczne życie.

 

Gdzie trzymać pieniądze

Kwota gotówki jaką zgromadzisz w Rodzinnym Funduszu Bezpieczeństwa powinna być lokowana w bezpieczne instrumenty finansowe takie jak:

  • lokata bankowa zawarta na krótki termin (do 3 miesięcy), którą można w dowolnym momencie zerwać
  • konto oszczędnościowe
  • obligacje skarbowe

Zdaje sobie sprawę z niskiego oprocentowania tych instrumentów (zaledwie 2-3% w skali roku). Inwestowanie w bardziej dochodowe instrumenty takie jak fundusze zrównoważone bądź akcje, niesie ze sobą poważne ryzyko wahań kursowych i duże prawdopodobieństwo utraty części kapitału.  Dlatego przy tego typu inwestycjach wyznaję zasadę:

Lepszy wróbel w garści, niż gołąbek na dachu

Przysłowiowa „skarpeta” również nie jest dobrym pomysłem. Po pierwsze dlatego, że ulokowany tam pieniądz traci na wartości. Po drugie, pozostawienie jakichkolwiek zasobów gotówki w zasięgu małych dzieci, może oznaczać totalną katastrofę. Mój młodszy syn (19 miesięcy), mimo edukacji finansowej jaką mu oferuje, traktuje papierowy pieniądz jako kolorowankę, albo jako zbędny śmieć, który należy wrzucić do kosza 🙂 .

 

Czy Twoi znajomi mają już Rodzinny Fundusz Bezpieczeństwa? Obawiam się, że nie. Jeśli troszczysz się o nich, podeślij im ten artykuł.

Zdjęcie: GraceOda via Foter.com / CC BY-NC-ND

  • Bardzo ciekawy temat. Jednak podejrzewam, że skoro tak źle było, a jest lepiej z polakami, którzy nie oszczędzali to również nie mają takiej poduszki, a powinien ją mieć każdy. Nawet powiem więcej, że to politycy powinny swoim obywatelom takie wsparcie udzielić.

    Pozdrawiam

    • Hej Dominik,
      Z politykami może być problem, gdyż ich plany są ograniczone czasowo, zwykle do następnej kadencji :-).

  • Bardzo mnie cieszy, że coraz więcej osób zdaje sobie sprawę jak ważne jest odpowiednie zabezpieczenie finansowe siebie i swojej rodziny. Dzięki takim blogom jak Twój mamy realne szanse żyć w przyszłości w bogatym kraju, z dobrze prosperującą gospodarką.

    • Marcin,
      Po cichu liczę, że Twoje słowa będą prorocze :-). Marzy mi się, aby nasze dzieci żyły w bogatym i dostatnim kraju. Żeby tak się stało, Ty i ja i kilka milionów Polaków musi na to zapracować. W dzisiejszym świecie nadal wygrywa podejście typu „wydać” niż „oszczędzać”.

  • Poduszka finansowa to bardzo ważny element świata finansów każdej rodziny. W pewnym sensie daje taką wolność, spokojną głowę. Pozwala na podjęcie ryzyka zmiany pracy lub założenia firmy. Posiadając odłożonych parę złotych człowiek czuje się bardziej pewny siebie. Generalnie same plusy. Jeśli ktoś jeszcze nie zaczął tworzyć funduszu bezpieczeństwa to z mojej strony szczerze polecam. Najtrudniej zacząć ale z czasem nawyk odkładania wchodzi w krew a zgromadzone oszczędności dają dużo satysfakcji.

    • Mateusz,
      Gratuluje mądrego podejścia do finansów i oszczędności. Czy możesz napisać, jakiej wielkości Fundusz Bezpieczeństwa jest dla Ciebie optymalny?

  • Odnośnie rodzinnego funduszu bezpieczeństwa, wiadomym jest, że dobrze mieć jakieś zabezpieczenie finansowe na wypadek utraty pracy, czy innych wydarzeń losowych. Nie ukrywamy, że mamy odłożony pewien kapitał na dalsze życie. W skarpecie trzymać się nie opłaca, ale lokata też nie jest najlepszym rozwiązaniem, bo jednak oprocentowanie z roku na rok spada, ale lepiej mieć parę groszy, niż wcale.

    • Sparzyłem się kilka razy na akcjach i dzisiaj inwestuję swoje pieniądze jedynie w lokaty i fundusze inwestycyjne.

      Rodzinny Fundusz Bezpieczeństwa ma gwarantować mi stabilność i pewność. Dlatego w tym przypadku omijam wszelkie inwestycje nie dające mi 100% gwarancji kapitału.

  • Ciekawa oferta, trzeba się przygotować na to dobry plan i być w tym systematycznym

    • Hej marysia,
      Masz absolutną rację. Najważniejsza w całym planie nawet nie jest kwota odkładanych pieniędzy, choć im więcej tym lepiej, tylko konsekwencja i regularność.

  • My z Mężem za minimalny poziom naszego Rodzinnego Funduszu Bezpieczeństwa przyjęliśmy 3-krotność naszych miesięcznych zarobków netto. Jak na razie w ciągu 2 ostatnich lat udało nam się odłożyć 60%, także przez najbliższe półtora roku mamy zamiar uzbierać całość.
    P.S. Fajna zmiana szablonu 🙂

    • Odkładanie 7,5% miesięcznych zarobków to bardzo dobry wynik. Gratuluję. Podejrzewam, że czujecie z mężem już duży komfort, a kolejne miesiące gromadzenia kapitału tylko Was w tym przekonaniu utwierdzą.

      P.S. Cieszę się, że szablon przypadł Ci do gustu 🙂

  • Tym razem nie do końca się z Tobą zgodzę, jeśli chodzi o ustalanie wysokości poduszki finansowej 🙂 Według mnie niekoniecznie musi to być wielokrotność naszego miesięcznego budżetu, ale ok 80%. Bo przecież w razie utraty pracy jednak warto choć odrobinę „zacisnąć pasa”, żeby się porządnie zmobilizować do efektywnego szukania. A poduszka pozwala mieć ten spokój, żeby nie łapać pierwszej lepszej pracy.

    Podzielam opinie, że szablon bardzo ładny 🙂

    • Masz rację. Nie pomyślałem o tym. W naszym budżecie jest kilka takich kategorii, które w razie utraty pracy idą na pierwsze „ścięcie” :-). To np: jedzenie obiadów na mieście, wyjścia do restauracji, rozrywka (kino/teatr/muzeum), bilet kwartalny do pracy. Dodatkowy zastrzyk gotówki dałoby chwilowe zawieszenie wpłat na III filar.

  • Jestem gorącą zwolenniczką posiadania takiego ubezpieczenia. W naszej sytuacji, gdy maż ma własną firmę, a dochody nieregularne, to wręcz konieczność. I ostatnio właśnie przekonaliśmy się, jak taka poduszka bezpieczeństwa świetnie sprawdza się w praktyce. Bo w grudniu mąż nie mógł pracować, W związku z tym nic nie zarobił. A pieniądze były. To naprawdę daje duże poczucie bezpieczeństwa. I dokładnie zgadzam się, że te oszczędności trzeba trzymać na jakiś lokatach czy obligacjach. Bo nawet jeśli procent na nich jest niewielki, to i tak gwarantuje on ochronę tego kapitału. Bo jego podstawowym celem jest nasze zabezpieczenie, a inwestowanie i pomnażanie tych pieniędzy, Na to trzeba założyć zupełnie inny Fundusz 🙂 Generalnie świetny artykuł i miła dla oka strona. Pozdrawiam!

    • Dziękuje za miłe słowa. Znów się zaczerwieniłem 🙂

      Ty i Twoja rodzina jesteście dobrym przykładem, że warto odkładać na tzw.: „czarną godzinę”. Byliście przygotowani i bez problemu poradziliście sobie z brakiem zarobków. Gratuluje Wam rozsądnego podejścia do domowych finansów.

  • Ja prowadzę coś takiego i myslę że każdy powinien bo nigdy nie wiemy co się może przydażyć.

    • Witaj w gronie szczęśliwców 🙂
      Ile pieniędzy udało Ci się odłożyć na Rodzinny Fundusz Bezpieczeństwa?

  • Marta Romawa

    Ja właśnie zaczynam. Dążę na początek do tych 2000 zł. Odczułam niedawno, że nie mam odłożonej żadnej kwoty a uległam wypadkowi. Obiecałam sobie, że nigdy więcej nie dopuszczę do takiej sytuacji. Pozdrawiam

    • Marta,
      Finansów uczyłem się na własnych błędach. Skończyłem studia ekonomiczne i wydawałoby się, że mam odpowiednią wiedzę by temu zapobiec 🙂

  • A z bloga dasz radę odłożyć na tą „polisę”. a może blog może być takim zabezpieczeniem które będzie zarabiać nawet w ciężkich czasach.

    • Blog to dobry pomysł na dodatkowe źródło gotówki. Niestety w moim przypadku generuje on raczej odpływ gotówki 🙂