Zakupy spożywcze online – czy lojalność ma sens?

By 4komentarze Permalink

zakupy spozywcze online - lojalnosc

W artykule inaugurującym działalność bloga, zastanawiałem się czy kupowanie produktów spożywczych online jest opłacalne? Dzisiaj specjalne dla was sprawdzę, czy sklepom internetowym zależy na stałych klientach i czy w jakikolwiek sposób o nich dbają.

Kilka lat temu mało kto słyszał o możliwości robienia zakupów spożywczych przez internet. Były one uważane za coś ekstrawaganckiego, dziwacznego. Jednak rynek online rośnie w bardzo szybkim tempie, a niektórzy eksperci prognozują jego podwojenie już w 2018 roku. Skoro te perspektywy wyglądają tak obiecująco, wydawać by się mogło, że kupujący w sieci mają jak w raju, a sklepy wręcz prześcigają się w sposobach na dopieszczanie lojalnych klientów. Przekonajmy się czy to prawda.

W moim artykule przeanalizuję dla was stałe zachęty/bodźce jakimi sieci sklepowe próbują do siebie zwabić klientów, czyli programy lojalnościowe, permanentne rabaty i bonusy. Nie będę się skupiał na okresowych promocjach, zniżkach czy wyprzedażach, gdyż są one często nieporównywalne i mają krótki okres trwania.

Sklepy internetowe sprzedające artykuły spożywcze można podzielić na trzy grupy. Pierwsza wprowadziła programy lojalnościowe polegające na zbieraniu punktów i ich wymianie na nagrody. Druga grupa oferuje różnego rodzaju stałe bonusy i rabaty za częstsze zakupy. Ostatnia grupa nie ma na razie w ofercie żadnych dodatkowych zachęt – zdziwicie się, które sklepy są w tej grupie, ale o tym nieco później.

 

 

Programy lojalnościowe:

Ten rodzaj przywilejów dla stałych klientów wprowadziły do tej pory dwa sklepy – Alma i Tesco.

Alma – Klub Konesera:

Do Klubu Konesera, bo tak nazywa się program Almy, przystąpić właściwie już po pierwszych zakupach. Jedyny warunek to wydatek 200 zł i wypełnienie formularza kontaktowego. Jeśli cenimy sobie swoją prywatność, to wystarczy podać podstawowe dane, za które zostaniemy nagrodzeni 25 punktami. Sklep kusi nas dodatkowym bonusem w postaci 25 punktów za wypełnienie całej ankiety.

Alma - Klub konesera - przelicznik punktowy

W sklepie jest dostępnych około 115 nagród z 4 kategorii: Akcesoria kuchenne, alkohole, biżuteria i herbaciane aromaty. Najtańsza nagroda to korkociąg, który kosztuje 50 pkt czyli równowartość 500 zł wydanych na zakupy, bez uwzględnienia promocji i nagród. Najdroższy z kolei to automatyczny odkurzacz, którego moglibyśmy otrzymać zostawiając w sklepie równowartość dobrego samochodu, czyli około 82.000 zł.

Dla klientów, którzy są skłonni wydać znacznie więcej na cotygodniowe zakupy, Alma przygotowała wersję „GOLD” karty lojalnościowej. Karta ta pozwala na szybsze zbieranie punktów (25% więcej niż przy wersji standard), jednakże aby ją dostać trzeba wydać aż 10.000 zł w ciągu 6 miesięcy (czyli średnio około 420 zł przy cotygodniowych zakupach).

Tesco – Clubcard:

Drugim ciekawym programem jest „CLUBCARD” Tesco. Program ten świętuje w tym roku pięciolecie swojego istnienia. Warunki, po spełnieniu których możemy stać się szczęśliwymi posiadaczami tej karty, są jeszcze prostsze niż w przypadku Almy. Jedyne co musimy zrobić, to złożyć prawidłowo wypełniony i podpisany formularz w sklepie sieci Tesco.

Tesco - Clubcard - przelicznik punktowy
A jak wygląda kwestia nagród, bo to ciekawi nas najbardziej?

Tesco raz na kwartał przesyła na adres domowy bony i kupony. Jeśli w danym kwartalnym okresie rozliczeniowym zbierzemy ponad 300 pkt (co oznacza że musimy wydać 600 zł), to otrzymamy bony, które będą służyły nam jako środek płatniczy. Kolejne bony otrzymamy po zdobyciu wielokrotności 150 punktów. A ile dostaniemy pieniędzy w postaci bonów? Tesco w regulaminie opisuje to w ten sposób:

„Wartość Nagrody uzyskanej przez Uczestnika wynosi 0,5 % wartości zakupów”

Czyli:

600 zł wydane = 300 pkt => Bon 3 zł (przelicznik 0,5% * 600 zł)

Przyznacie, że niewiele. Jeśli wydajemy tygodniowo 100-150 zł na zakupy, to możemy zdobyć w ciągu kwartału bon na 6-9 zł:

1200zł – 1800zł = 600-900 punktów => Bon na 6-9zł

W programie znajdziemy jeszcze ograniczenie w ilości bonów jakie otrzymamy – tzw: „cap”. Jednorazowa wartość otrzymanych bonów nie może przekroczyć 760 zł – chyba nam to nie grozi bo aby zdobyć bony w takiej wysokości, musielibyśmy wydać w Tesco ponad 150.000 zł.

Dodatkowo, w każdej przesyłce znajdziemy także kupony, dzięki którym będziemy mogli kupić wybrane produkty taniej.

Pozostaje nam jeszcze jedno ważne pytanie – jak sprawdzić stan punktów? W Klubie Konesera można to zrobić przez Internet lub w Biurze Obsługi Klienta (czyli w każdym sklepie). Clubcard daje nam dodatkową możliwość  – bieżący stan punktów będziemy mogli sprawdzić na rachunku, pod warunkiem że okazaliśmy naszą kartę w trakcie robienia zakupów.

 

Stałe bonusy i rabaty:

W tej grupie znalazły się tylko dwa sklepy – A.pl, Frisco.pl.

A.pl

A.pl to jedyny sklep internetowy, który w swojej ofercie ma rabat dla stałych klientów.  Jeśli suma waszych zamówień z ostatnich 365 dni przekroczy:A.pl - rabat dla stalych klientow
Frisco.pl

Frisco.pl z kolei oferuje 3 programy oszczędnościowe, których jedyny warunek, to realizowanie zakupów na średnim poziomie odpowiednio 400 zł, 300 zł i 150 zł.

Save Big – program dostępny dla osób wydających średnio 400 zł na zakupy. Pozwala on zrealizować 11 zamówienie w specjalnej cenie 1 gr za każdy produkt objętym tym programem. Na skorzystanie z tej promocji macie 6 miesięcy (od złożenia pierwszego zamówienia do jedenastego zamówienia). Nie wiem jak u was wy ale u mnie od razu włączył się syndrom „przedsiębiorczego polaka” – od razu pomyślałem, że w jedenastym zamówieniu mogę wydać kilka tysięcy zł. Przed takimi „cwaniakami”, sklep się zabezpieczył i dodał punkt regulaminu, że jeśli jedenaste zakupy będą większe niż średnia z poprzednich 10 zamówień, to różnicę dodatkowo musimy pokryć sami.

Ulubione Produkty 20% Taniej – oferta skierowana do klientów, którzy wydają dużo pieniędzy na produkty z jednej kategorii. Aby otrzymać 20% rabat należy przestrzegać kilku zasad:

– Dokonać zakupów na łączną kwotę minimum 300 zł

– Produkty z wybranej kategorii nie mogą przekroczyć 30% wartości koszyka zakupów.

 Bezpłatna wygoda – pakiety bezpłatnych dostaw dla klientów którzy zostawiają w sklepie minimum 150 zł:

Pakiet na 1 miesiąc – 29,00 zł.

Pakiet na 3 miesiące – 69,00 zł.

Pakiet na 6 miesięcy – 99,00 zł.

Brak zniżek i rabatów:

W tej kategorii możemy znaleźć kilka sklepów – Auchan, Leclerc oraz Piotr i Paweł. Ostatni sklep oferuje co prawda kartę, która obniża koszt naszych zakupów o kilka procent, ale działa ona tylko i wyłącznie w sklepach stacjonarnych.

 

Rzeczywiste zakupy 4-osobowej rodziny przez 365 dni

Na pewno zastanawiacie się, czy tego typu programy są opłacalne? Czy warto zmieniać swoje przyzwyczajenia, lub kierować swoją uwagę na sklep, który umożliwia nam gromadzenie punktów? Aby sprawdzić ich opłacalność,  postanowiłem przeprowadzić małą symulację na własnej rodzinie.

            Mój przykład to zakupy 4-osobowej rodziny mieszkającej w Warszawie. Zakupy robimy średnio raz w tygodniu za kwotę około 150 -200 zł.  Przyjmiemy że na zakupy wyruszamy z kwotą 175 zł. Oto podsumowanie naszych rocznych zakupów:

 Porownanie programow lojalnosciowych

Programy lojalnościowe, dodatkowe rabaty czy bonusy są niestety mizerne. Sklepy internetowe nie doceniają specjalnie lojalności swoich klientów, co widać po sklepach z ostatniej kategorii, czyli Auchan, Leclerc czy Piotr i Paweł.

Na szczególne uznanie zasługuje A.pl – oprócz bezpłatnej dostawy sklep daje nam coś więcej – rabat sięgający 310 zł który nokautuje pozostałych konkurentów.

Największym rozczarowaniem okazało się Tesco. Program Clubcard, największy lojalnościowy program wśród sklepów spożywczych online, daje nam jedynie namiastkę prezentu. Po wydaniu ponad 9.000 zł na zakupy, zostajemy obdarowani bonem o wartości zaledwie 45 zł. Przyznacie, że słabo to wygląda.

Nie lubię programów lojalnościowych polegających na zbieraniu punktów i ich zamianie na nagrody, bo często się okazuje, że towar który możemy dostać stoi na domowej półce, jest nam niepotrzebny, albo nasze punkty ulegają przedawnieniu. Zdarza się także, że kupujemy nadmiarowe produkty tylko po to, aby osiągnąć limit punktowy uprawniający do otrzymania nagrody rzeczowej.

Zatem nie zapominajcie – programy lojalnościowe są tak naprawdę po to, by wcisnąć klientom produkty, które się nie sprzedają, albo którym kończy się data przydatności do spożycia. Nie zmieniajcie sklepu tylko po to by zdobyć kilka punktów. Jeśli jednak sklep w którym robicie często zakupy oferuje jakieś rabaty, albo kartę stałego klienta, grzechem byłoby z tego nie skorzystać.

  • Korzystam z karty Clubcard, ale zaintersowałeśmnie a.pl. Muszę tam wpaść i zaobaczyćich ofertę 🙂

  • w tesco na pewno się to opłaca, czasami zaoszczędam, do 50 zł na zakupach a z reszty nie korzystami nie iwem

    • Ostatnio sporo zakupów robimy w Tesco, ale jedna rzecz zaczęła nas mocno denerwować. Ciągłe braki w dostawach produktów, które zamówiliśmy.