Zakupy spożywcze online – czy to się opłaca?

By 34komentarze Permalink

zakupy spożywcze online

Jak pokazują ostatnie badania firmy Gemiusco czwarty polski internauta robi zakupy przez Internet. To dwa razy więcej niż rok temu. Od kilku lat regularnie kupuję żywność w internecie. Pokażę wam dzisiaj zalety takiego rozwiązania. Sprawdzę, czy ceny produktów spożywczych w sieci są takie same jak w sklepach tradycyjnych i dokładnie przyjrzę się kosztom dostawy.

 

Najwięksi gracze na rynku

Mleko, mąkę czy pieczywo możemy kupować online już od dobrych kilku lat. Na rynku jest w tej chwili siedmiu dużych graczy :

– Alma (www.alma24.pl),
– Piotr i Paweł (www.e-piotripawel.pl),
– Frisco (www.frisco.pl),
– A.pl (www.a.pl),
– Auchan (www.auchandirect.pl),

Część sklepów takich jak Alma, Piotr i Paweł oraz Frisco dowozi towary na obszarze całego kraju. Dostawy te są wykonywane przez własne ciężarówki bądź przez firmę kurierską. Pozostałe sklepy ograniczają się na razie do większych miast lub aglomeracji.

 

Zakupy spożywcze online – zalety

 

1. Oszczędność czasu

Zakupy w sklepie stacjonarnym zajmowały moje rodzinie często 2-3 godziny licząc dojazd, stanie w korkach (czasami), kolejki w kasach. W sieci zrobienie zakupów zajmuje mi co najwyżej 10 min. Mogę to zrobić o każdej porze dnia i nocy, w domu, w pracy czy nawet w jadąc w tramwaju dzięki telefonowi komórkowemu. Mało tego – nie tracę czasu na szukanie specyficznych produktów – ile to razy zdarzyło mi się obejść kilka półek zanim znalazłem kurkumę czy serek mascarpone.

Dodatkowo, niektóre markety udostępniają listy zakupów dzięki czemu zamiast każdorazowo wyszukiwać pojedynczy artykuł, mogę to zrobić zbiorczo dla produktów które często kupuje. Mało tego w wielu sklepach zamówione towary są dostarczane jeszcze tego samego dnia.

 

2. Oszczędność pieniędzy

W sieci nie ulegam impulsom tak jak w tradycyjnym sklepie i nie kupujemy towarów które są nam po prostu niepotrzebne. Nie ma dla mnie znaczenia ułożenie towarów na półkach, kolorystyka opakowania czy muzyka płynąca z głośników, która ma mnie odprężyć i pozwolić na bezstresowe wydawanie ciężko zarobionych pieniędzy. Miłe i uśmiechnięte hostessy częstujące mnie smacznymi serami czy jogurtami także nie są w stanie odciągnąć mojej uwagi Nawet modny ostatnio aromamarketing, czyli wpływanie na decyzje konsumentów za pomocą różnych kompozycji zapachowych staje się bezużyteczny. Jestem tylko ja, komputer i lista produktów 🙂

Częstym problemem z jakim miałem do czynienia było dublowanie produktów. Wiele razy zdarzało mi się kupić artykuły które już miałem w domu bo przechadzając się między alejkami sklepowymi zachciało mi się zrobić spaghetti lub pizzę i wolałem nie wyrywać sobie włosów z głowy gdyby okazało się że nie ma w domu makaronu czy mąki. Składając zamówienie w zaciszu domowym, możemy sprawdzić stan produktów w domowych szafach i uniknąć niepotrzebnego marnotrawienia pieniędzy.

 

3. Waga zakupów

Ile razy irytował mnie ciężar siatek, gdy w środku niosłem wodę mineralną, soki owocowe, mleko czy nawet chemię gospodarczą. Waga moich zakupów nierzadko przekraczała 10 kg, bo przecież jak już robimy rodzinne zakupy, to hulaj dusza piekła nie ma – lepiej i taniej jest je zrobić w hipermarkecie, niż każdorazowo odwiedzać lokalny sklep, gdy tylko poczujemy pragnienie. Ja mieszkam na trzecim piętrze bez windy, to przyznam się wam, że niektóre cięższe zakupy pamiętam do dziś – dwa czy trzy razy zdarzyło mi się nie donieść szklanych butelek czy jogurtów do mieszkania, bo czasami plastikowe torebki nie wytrzymywały ciężaru produktów. Zakupowe szaleństwa kończyły się potem dodatkowym sprzątaniem :-). W sklepie internetowym często kupujemy napoje bo po prostu nie musimy ich wnosić.

 

4. Asortyment produktów

W sieci asortyment produktów jest znacznie większy niż w sklepie stacjonarnym zwłaszcza jeśli szukamy niestandardowych rozmiarów opakowań lub niecodziennych produktów.

 

5. Ekologia

Jeden samochód dostawczy rozwozi zakupy kilkunastu rodzinom dziennie. Dzięki temu mniej spalin trafia do atmosfery, a na ulicach mamy mniejsze korki a twoja benzyna zostaje w baku. Dzisiaj opłaca się być „eko”.

 

Ceny produktów online

Wszystko wydaje się piękne jak w bajce, nieprawdaż? Pora zatem poszukać haczyków. Na początek przyjrzyjmy się cenom produktów. Jeśli rzeczywiście tak to ładnie i kolorowo wygląda, to przecież dostawca musi to sobie jakoś odbić – albo na cenie produktu albo na kosztach dostawy – więc zachodzi podejrzenie, że sprzedawca dorzuca narzut do ceny produktu.

Trzy z wymienionych w pierwszym paragrafie sklepów internetowych tzn Alma, Piotr i Paweł oraz Tesco gwarantują, że ceny które możemy zobaczyć na ich stronach są identyczne jak ceny w sklepach stacjonarnych:

 

Piotr i Paweł:

Piotr i Pawel - ceny FAQ

 

Alma:

Alma24 - ceny porownanie

 

Tesco:

„W Tesco Ezakupy oferujemy niskie ceny jak w hipermarkecie”

Czytam i od razu zapala mi się czerwona lampka. Z natury rzeczy podchodzę bardzo sceptycznie do tego typu spraw, dlatego czym prędzej biegnę do dwóch wybranych sklepów i sprawdzam:

Alma - porownanie cen

Nie od dziś wiadomo, że Alma oraz Piotr i Paweł, uchodzą w powszechnej świadomości, za sklepy z górnej półki – zaspokajają one gusta bardziej wysublimowanych klientów. Niemniej jednak, oba sklepy podchodzą do sprawy bardzo rzetelnie i ceny sklepowe są faktycznie prawie identyczne jak ceny online.

 
W Tesco ceny zgadzają się w 100%:

Tesco - porownanie cen

 

Wartość orientacyjna

Czytając regulamin sklepu internetowego Tesco natknąłem się na informację, iż ceny zakupów podane są jedynie orientacyjnie.

Ceny produktów oraz wartość zakupów pokazane na stronie Tesco Ezakupy są orientacyjne. W czasie dostawy ceny pewnych produktów mogą różnić się od tych podawanych na stronie w dniu składania przez Ciebie zamówienia. Produkty liczone są po cenie z dnia dostawy, obowiązującej w sklepie Tesco, z którego realizowana jest dostawa na dany adres”

Wartość orientacyjna – co to takiego zapytacie? Czy sklep będzie szacował cenę zakupu produktu? Większość sklepów tłumaczy to tak: jeśli zamawiasz warzywa lub owoce i ważą one więcej niż zadeklarowałeś, to musisz dopłacić (z tym nie mam problemu). Jeśli zamawianych towarów nie ma, to my damy ci produkt zastępczy (to też mogę zaakceptować). Ale Tesco dopisało coś więcej – ceny niektórych produktów mogą się zmienić od dnia złożenia zamówienia do dnia dostawy (realizacji zamówienia); w takim przypadku za swoje zakupy zapłacisz cenę z dnia dostawy. Brzmi to trochę niepokojąco, przyznacie? Przypomina mi się kupowanie wycieczek wakacyjnych, kiedy biuro podróży zastrzega, że cena wycieczki może ulec zmianie z powodu wahań kursu walutowego albo cen paliw. Niestety takie zdarzenia zwykle działają na naszą niekorzyść.

Z ciekawości postanowiłem to zbadać – przy jednym z zamawianych produktów pojawiają się dwie ceny:

Ajax - promocja

Teraz rozumiem. Promocyjna cena obowiązuje w dostawie do 27 listopada. Jeśli będę zamawiał towar 27 listopada i kurier przywiezie mi go dzień później to zapłacę za niego 2 zł więcej. Ile osób to zauważy? Podejrzewam, że duża liczba klientów nie doczyta warunków promocji i będzie mocno zdziwiona, kiedy dostawca produktów poprosi o dodatkowe pieniądze. Jeśli lubicie polować na promocje, czytajcie ich warunki dokładnie przed zrobieniem zamówienia, zwłaszcza gdy będziecie robić zakupy w Tesco.

 

Koszty dostawy

To drugi składnik kosztów zakupu i jednocześnie ogromna możliwość dla sklepu aby przerzucić część swoich kosztów na klienta. Dogłębna lektura regulaminów sklepów, sekcji pytań i odpowiedzi, wspomagana kubkiem gorącej kawy, daje nam oto takie wyniki:

Koszty dostawy - porownanie

Rozbieżności dotyczące kosztów dostawy są naprawdę ogromne. Najlepsze opcje daje Alma – jeśli będziemy w domu w wybrane dni w godzinach 14-16, to wystarczy złożyć zamówienie za jedyne 50 zł, by mieć darmową dostawę. Na drugim miejscu plasuje się Frisco – bezpłatna dostawa jest dostępna po zostawieniu 150 zł w kasie sklepu – taka oferta obowiązuje dla wszystkich mieszkańców Polski z wyjątkiem aglomeracji warszawskiej – mieszkaniec tej części kraju może skorzystać z tej promocji jedynie w wąskim przedziale czasowym w trakcie tzw. „Happy Hours”.

Warto zwrócić uwagę jeszcze na jeden sklep – Piotr i Paweł. W zależności od miejsca zamieszkania zostaniemy obciążeni różnymi kosztami dostawy. I tak np.: robiąc zakupy za 150 zł w Warszawie będziemy musieli dopłacić 4,99 zł za koszty transportu (od czwartku do poniedziałku), we Wrocławiu 15 zł, natomiast w Krakowie wartość zakupów nie będzie istotna, gdyż tam liczy się tylko i wyłącznie waga – zakupy do 30 kg kosztują 20 zł.

Gorąco zachęcam was też, do śledzenia bieżących promocji sklepów internetowych. W okresie wakacyjnym Piotr i Paweł oferował darmowe dostawy we wtorki i w środy, bez względu na wysokość rachunku.

Piotr i Pawel - darmowa dostawa

 

Rynek zakupów online rośnie tak szybko, że sklepy stawiają sobie za punkt honoru, by ich ceny, nie odbiegały zasadniczo od cen po jakich sprzedają swoje produkty w sklepach stacjonarnych, a koszty dostawy nie były dla klienta zbytnim obciążeniem. Uważam, że cotygodniowe zakupy online mogą być opłacalne zwłaszcza jeśli będziecie otwarci na wszelkiego rodzaju promocje, dni darmowej dostawy, itp. A nawet jeśli wydacie dodatkowo parę złotych na koszty dostawy, oszczędzicie to czego często brakuje nam najbardziej w naszych rodzinach, czyli czas. Nie dokonacie też pewnie paru zakupów impulsywnych w dłużącej się niemiłosiernie kolejce do kasy. Mnie to wystarcza. Zakupy online? Jestem na tak.

 

 

Ciekawostka:     

Jak myślicie kto jest bardziej rozrzutny podczas zakupów w sieci? Z lektury opracowania „E-commerce w Polsce 2014 Gemius dla e-Commerce Polska” można wyczytać, że statystycznie mężczyźni wydają 93 zł natomiast kobiety tylko 52 zł. Co wy o tym sądzicie? Czy w waszym domu to mężczyźni częściej kupują przez internet? I skąd taka duża różnica w poziomie wydatków – prawie 80% – jeśli macie jakieś sugestie to zapraszam gorąco do komentowania tego artykułu.

Zdjęcie na początku artykułu: Online shopping

  • Bardzo fajny artykuł. Z własnego doświadczenia dodałbym jeszcze to, że warto sprawdzać, czy dostawa która przychodzi do klienta jest kompletna. Przy dużych zamówieniach, gdzie np zamawiamy około 80-100 produktów zdarzało się, że nie dojeżdżała np siatka, albo jakiś produkt. Więc mimo, że czas spędzony w sieci jest krótki, to czas spędzony potem z ołówkiem w ręku i zakupami przy sprawdzaniu ich kompletności warto wliczyć do przyjemności związanych z zakupami on line. na kilkanaście zakupów on-line, trzy były zdekompletowane, a jedno zawierało błędne towary. Oczywiście wszystko można od razu wymienić, ale procedura trwa, no i traci się czas. Rozwiązaniem okazało się dodanie komentarza do zamówienia: „błagam niech się Państwo nie pomylą”. Od tamtego czasu nie problemu z pomyłkami.

    I jeszcze jedna rzecz – zakupy można też odbierać samemu (Tesco). Jest to też bardzo wygodna opcja. Trzeba wtedy doliczyć jeszcze mniej więcej 10minut na postój w oczekiwaniu na towar pod sklepem.

    Pozdrawiam
    Mariusz

  • Mariusz – dziękuje za komentarz.
    Nam też zdarzyło się kilka razy nie dostać zamówionych produktów, ale najczęściej obsługa sklepu dzwoniła do nas przed planowaną dostawą z propozycją zamienników. Negatywne doświadczenia jakie mieliśmy dotyczyły zamawiania ziół w doniczce (np.: bazylii). Egzemplarze które do nas docierały, albo przeżyły małą batalię w drodze, albo były już w fazie schyłkowej swojego życia 🙂

  • Joanna

    Dominik,
    niezwykle dogłębna analiza! Gratuluję pierwszego artykułu i czekam na następne. Może teraz mój mąż przekona sie do zakupów w internecie, na które namawiam go już od dluuugiego czasu!
    A propos pytania dlaczego mężczyźni mogą wydawać statystycznie więcej, obserwacje na przykładzie mojego męża
    1. Robi 95% zakupów w naszym domu (spożywcze, chemiczne nawet ubrania dla dzieci kupuje w wiekszosci on )
    2. Kupuje częściej rzeczy solidne/lepszej jakości (ja częściej liczę…)
    3. Częściej kupuje gadżety, które są drogie.

    Podpowiadam kolejny temat na któryś artykuł- pozbywanie się z domu niepotrzebnych rzeczy, szczególnie dziecięcych, ale też książek itp. przez sprzedaż/wymianę.
    Trzymam kciuki za wytrwałość!

    Joanna

  • Asiu, cieszę się, że spodobał Ci się mój artykuł. Dla nas mężczyzn zakupy tradycyjne bywają męczące i chcielibyśmy je mieć jak najszybciej za sobą, dlatego tak chętnie uciekamy do sieci, bo przecież jeden zakup zrobiony online to kolejna godzina mniej maratonu zakupowego 🙂

  • Ja myślę że taka różnica bierze się z różnorodności produktów które kupują mężczyźni i kobiety. wydaje mi się że mężczyźni właśnie kupują gadżety lub RTV które z zasady jest drogie natomiast kobiety głównie kupują odzież online.

    • Hej Trawnik,

      Masz rację. Dodatkowo wydaje mi się, że dla wielu mężczyzn wizyta w galerii handlowej to raczej obowiązek niż przyjemność. Sam nie znoszę tłumów i dlatego jeśli to możliwe, to wybieram sklepy online.

  • Ja za przywiezienie zakupów z internetowego Leclerca płacę 7,99 zł, więc dziwi mnie suma w tabelce.

    • Anna,
      Wszystko zależy od miejsca zamieszkania i sklepu internetowego. Leclerki mają to do siebie, że każdy sklep ma innego właściciela i może stosować nieco inną politykę cenową. U nas w grę wchodzi hipermarket z Bielan (Warszawa), a tam cennik jest uzależniony od odległości miejsca dostawy od sklepu i wagi dostawy. Przy standardowym zamówieniu koszt dostawy to około 25 zł, dlatego przy cotygodniowych zakupach nie korzystamy z oferty Leclerca. Z kolei widzę, że sklep z którego prawdopodobnie korzystasz (Leclerc Wrocław) oferuje dużo niższe ceny dostawy i dlatego jest to możliwe, ze płacisz jedynie 7,99 zł.

  • Asia

    Z zakupami online w Tesco jest tak, że ceny podane na stronie www są tylko cenami orientacyjnymi i dotyczy to wszystkich cen towarów, nie tylko tych promocji. Cena każdego towaru może się zmienić w dniu dostawy. Ostatnio bardzo nieprzyjemnie się na to nacięłam, gdy przy dostawie zapłaciłam kilkanaście złotych więcej właśnie z tego powodu. Dodam, że to tej pory byłam regularną klientką Tesco. Byłam, bo odradzam, ze względu na nie gwarantowanie cen. Nigdy nie wiemy, ile zapłacimy i możemy się nieprzyjemnie zdziwić.

    • Asia,

      Wydaje mi się, że tylko Tesco stosuje ceny orientacyjne i nie mogę znaleźć racjonalnego uzasadnienia dla stosowania takiej polityki przez sklep. Skoro część klientów denerwuje takie zachowanie (sam zresztą robiłem tam 2-3 razy zakupy i miałem podobne odczucia), to dlaczego Tesco nie próbuje tego zmienić?

  • Amella4

    Takie zakupy są bez sensu. Obecnie zamawiam na frisco i tam mam podane ceny, wiem zawsze ile zapłacę, więc raczej nie byłam do tej pory rozczarowana, bo przyszło mi zapłacić więcej niż w zamówieniu.

    • Ja też nie lubię niespodzianek. Cena to prosta informacja i chciałbym dokładnie wiedzieć ile mam zapłacić. Szukanie haczyków przy kilkunastu produktach niestety wydłuża czas składania zamówienia. Chyba nie tędy droga.

  • highlander

    Szwagierka kiedyś zapragnęła zrobić na obiad pieczoną kaczkę. Zrobiła zakupy online w TESCO, dostała wszystkie produkty za wyjątkiem kaczki, bo nie było na stanie, o czym się dowiedziała przy odbiorze towaru (nie pamiętam czy dostała zamiennik).
    😀

    • Hej highlander,
      To niestety przypadłość wielu sklepów. Znakomita większość z nich informuje o brakach przed wysłaniem dostawy, ale zdarzały mi się również przypadki, kiedy dowiadywałem się o tym po otwarciu drzwi do mieszkania 🙁

  • amazonia

    To i ja w końcu się skusiłam na zakupy online 😉 Mieliśmy w weekend komunię syna i jak pomyślałam ile będzie taszczenia napojów itp to postanowiłam zamówić wszystko we frisco. Jestem zadowolona, wszystko dotarło na czas, ceny przyzwoite, nic nie musiałam nosić, no i przy takich dużych zakupach dostawę miałam za darmo, wiec to kolejna oszczędność, bo na jeżdżenie po sklepach straciłabym sporo pieniędzy i czasu.

  • Waleryy

    U mnie na okazje tego typu to obowiązkowo zakupy spożywcze on-line. Też kupujemy na frisco. pl bo taka forma jest prosta, wygodna. Zwykle znajdę chwilę w pracy na zrobienie listy, więc jak wracam do domu to już o tym nie myślę.

    • Coś dużo ostatnio fanów Frisco.pl na moim blogu. Czyżby to jakaś zorganizowana akcja?

  • Modzikk

    Nie jestem przekonana do końca co do zakupów spożywczych on-line, ale nie powiem, że nie jestem ciekawa, bo sklepy kusza darmowymi dostawami i kuponami rabatowymi.

    • Modzikk – jedynym rozwiązaniem w Twoim przypadku zostaje zrobienie zakupów online – wtedy będziesz mogła się przekonać czy taka opcja nabywania produktów spożywczych Ci odpowiada 🙂

  • Ktoś się orientuje, czy w jakimś markecie typu
    Castorama, Praktikesr albo LeroyMerlin kupię drewniane рłyty (półki
    do szafek kuchennych) na wymiar?

    • Możesz kupić standardową, drewnianą płytę i zlecić usługę przycięcia na wymiar.

  • Zachęcamy do aktualizacji Waszej listy sklepów spożywczych o sklep internetowy InternetowySupermarket.pl – prawie 18 tysięcy produktów spożywczych i drogeryjnych w jednym miejscu z dostawą do domu. Zamówienia można również odebrać w paczkomatach InPost oraz kioskach RUCHu. 🙂

    • A co z dostawą produktów świeżych? Np: pieczywa, wędlin czy serów? Czy nie popsują się w trakcie dostawy do paczkomatów i kiosków ruchu?

  • b.Anna

    Ja uważam, że zakupy spożywcze online są bardzo OK, przede wszystkim nie tracę czasu na stanie w kolejkach i wybór produktów, ani na paliwo . W Krakowie posiadamy sklep online Hipermarket3d.pl z którego korzystam od czasu do czasu i bardzo sobie chwalę, szczególnie pod względem świeżych owoców i warzyw i przede wszystkim co dla mnie bardzo ważne nie dostaję czegoś czego nie chce. Zawsze w razie problemów z moim zamówieniem dostaję telefon czy jestem czymś innym zainteresowana z konkretną propozycją produktu z innej firmy, bądź inną wagą czy smakiem. Polecam jak najbardziej, dodatkowo obecnie na ich fanpage można skorzystać z rabatów i kodów promocyjnych ! I z tego co pamiętam pierwsza wysyłka jest darmowa 😉

    • Dzięki za informacje. Może kiedyś rozszerzą działalność na Warszawę 🙂

  • Bardzo treściwy oraz interesujący artykuł. Swoją drogą zawsze myślałem nad taką
    problematyką. Interesuje mnie co o tym sądzi większe grono internautów.

    • Dzięki krzesla biurowe,
      Po swoich znajomych widzę, że preferencje dzielą się na pół. Są tacy co nie chcą marnować czasu na powtarzalne czynności jak kupowanie jedzenia i tacy co nie wyobrażają sobie kupna sera czy szynki bez obejrzenia towaru 🙂

  • Anasti

    Witam
    Czy ktos sie orientuje jak wygląda dostawa zakupów z E. leclerc do mieszkania. Czy to jest z wniesieniem do mieszkania czy zostawiaja pod drzwiami ?? Mam niesprawną rekę i miałam ostanio z tym problem bo zostawił mi dostawca w większości towar pod drzwiami

    • Anasti – kurier ma obowiązek dostarczyć towar do drzwi mieszkania. Natomiast jego dobrą wolą jest wniesienie towaru do środka mieszkania. Jeśli poprosisz kuriera o wniesienie to większość osób powinna się zgodzić. U mnie nie było nigdy z tym problemu.

  • Agata Slusarz

    Ciekawy artykuł. Sama wypróbowałam już wiele różnych sklepów, w których można zrobić spożywcze zakupy internetowe i przyznam, że najlepiej sprawdza się https://polskikoszyk.pl/ , ponieważ asortymentem przebija niejeden hipermarket i co ważne dostaję dokłądnie to, co zamówiłam – z innymi sklepami internetowymi bywało różnie..

    • Jeszcze nie słyszałem o polskim koszyku, ale widzę że dostarczają w mojej okolicy. A jak wyglądają ich ceny na tle konkurencji? Bliżej im do Tesco czy dawnej Almy?

  • Mikołaj Kuszewski

    Mój znajomy jak założył firmę w Wawie to brał jedzenie na dowóz do biura z mrrollo pl. Generalnie chwalił mi się, że bardzo dobre jedzenie. No i opłaca się, bo nie traci się czasu itd

  • Martyna Kowalska

    Ja stosuje znowu inne rozwiazanie – mam catering dietetyczny z mrrollo i wiekszosc jedzenia nie robie/ nie zamawiam 🙂 Tez jakis sposob 😛